Gdzie warto ulokować oszczędności?

Gdzie warto ulokować oszczędności?

Przysłowiowa skarpeta czy materac to od dawna nie najlepsze miejsce na trzymanie pieniędzy - jeśli oczywiście mają być bezpieczne, a dodatkowo generować zysk. Co więc można z nimi zrobić?

Temat wydaje się mało aktualny, gdyż sondaże pokazują, że 64% dorosłych Polaków nie posiada żadnych oszczędności. Jesteśmy społeczeństwem raczej zadłużającym się niż inwestującym. Z drugiej strony statystyczny rodak posiada w bankach 3,4 tys. euro. I nawet drobni ciułacze żyją w rozdarciu między jak największym bezpieczeństwem a jak najzyskowniejszym oprocentowaniem swoich środków. Sposobów oszczędzania jest kilka.

1. Lokaty bankowe. Najczęściej wybierane i najbezpieczniejsze. Bank otrzymuje pewną kwotę na określony czas i wypłaca klientowi ustalone odsetki w zamian za możliwość obracania powierzonymi pieniędzmi, których pilnuje Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Niestety, zysk jest nikły i rzadko kiedy przekracza 3%.

2. Obligacje Skarbu Państwa. Można je kupić w placówkach bankowych i biurach maklerskich. Minimalne ryzyko (bankructwo państwa jest przypadkiem skrajnie rzadkim), za którym niestety idzie minimalny zarobek - między 2% przy obligacjach dwuletnich do 3%, kiedy zdecydujemy sie zaufać państwu na 10 lat.

3. Giełda. Duży zysk obarczony sporym stopniem ryzyka. Można ulokować swój kapitał na klasycznej giełdzie lub walutowym rynku FOREX. Osoby nieobeznane z mechanizmami i instrumentami tego typu transakcji mogą zdeponować pieniądze w biurze maklerskim, gdzie zajmą się nimi specjaliści. Jednak i oni nie gwarantują jakiegokolwiek zysku, a załamania giełdowe doprowadziły już do ruiny niejednego inwestora.

4. Złoto. Nie podlega inflacji, a w czasach kryzysów wręcz zyskuje. Jednak jego cena poddawana jest wahaniom i ciężko przewidzieć, czy sprzedając je w stosownym dla nas czasie zyskamy czy stracimy. Podobnie jak w przypadku giełdowych spekulacji, wszystko zależy tu od ceny zakupu i ceny sprzedaży. W perspektywie długoterminowej jest to jednak bezpieczny i solidny sposób inwestycji.

5. Nieruchomości. Powszechna jest opinia, że na nich nie można stracić. I porównując ceny np. mieszkań z połowy lat 90. z obecnymi można się z tym zgodzić. Z drugiej strony, banki coraz bardziej niechętnie udzielają kredytów hipotecznych przy jednoczesnej nadpodaży ofert deweloperskich. Właściciele obniżają więc ceny – dotyczy to zarówno rynku pierwotnego, jak i wtórnego. Ale nieruchomości to nie tylko mieszkania - dobrze usytuowane grunty znacznie zyskują na wartości w związku z rozbudową aglomeracji, poza tym - ziemi przecież nie przybędzie, więc jej wartość może tylko wzrastać.

6. Dzieła sztuki. Znawcy tematu dysponujący odpowiednio dużą gotówką mogą inwestować w obrazy, antyki, rzeźby czy starodruki. Ich wartość wzrasta systematycznie, a ceny w domach aukcyjnych przyprawiają o zawrót głowy. To pewna lokata kapitału, a skok wartości na przestrzeni kilkunastu lat może wynieść nawet kilkadziesiąt procent.

 

Od drobnych lokat, przez giełdowe zawirowania, po nieruchomości i zabytki - możliwości oszczędzania i inwestowania jest wiele. Wszystko zależy od tego, czy sami zainteresowani wybiorą bezpieczne „ciułanie”, czy postanowią zaryzykować pewne kwoty, by tym samym osiągnąć większe profity.

Poleć artykuł

Komentarze